|
nie.ZUS-owi.pl |
 |
Nasz "drogi" ZUS
Osoby, prowadzące w Polsce działalność gospodarczą, odprowadzają comiesięczny podatek w wysokości prawie 900 zł.
Podatek ten jest dla niepoznaki nazywany składką ubezpieczeniową.
Jest to jednak nazwa bardzo myląca, gdyż zawierając umowę ubezpieczenia,
wiemy ile wyniesie składka w okresie trwania umowy a także jakie otrzymamy świadczenie i w jakich sytuacjach.
Precyzują to Ogólne Warunki Ubezpieczenia, znane w momencie podpisywania umowy i niezmienne w trakcie jej trwania.
Mamy także możliwość wyboru Ubezpieczyciela.
W przypadku składki ZUS, nie mamy możliwości wyboru.
Co ważniejsze jednak - nie wiemy za co płacimy i jakie świadczenie (i czy w ogóle) otrzymamy.
Ogólne Warunki Ubezpieczenia nie istnieją.
Mamy w zamian ustawy, uchwalane przez Dostojnych Przedstawicieli Narodu,
zmieniane w zależności od bieżącej sytuacji politycznej (i wielkości dziury budżetowej).
Od ich łaskawości zależy nasza przyszłość, jako emerytów! Łaskawości, gdyż zgodnie z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego,
emerytura nie jest Prawem które się nam należy jak psu buda, ale Przywilejem! Droga do dowolnego manipulowania emeryturami stoi otworem.
Jak mawiał Alexis de Tocqueville (1805-1859):
Nie ma takiego okrucieństwa ani takiej niegodziwości, której nie popełniłby skądinąd łagodny i liberalny rząd, kiedy zabraknie mu pieniędzy.